Zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska podczas Rady Gabinetowej 27 sierpnia 2025 r. rząd przygotowuje przepisy przyspieszające rozwój odnawialnych źródeł energii.
Rząd planuje zrealizować swoje zamierzenia poprzez uproszczenie procedur administracyjnych i przyspieszenie procesów inwestycyjnych. Zmiany te mają na celu nie tylko zwiększenie produkcji energii z wiatru, ale także modernizację istniejących elektrowni wiatrowych na lądzie. Dzięki zapowiadanym nowym regulacjom, możliwe będzie zwiększenie mocy zainstalowanych elektrowni wiatrowych o 30%.
Regionalni Dyrektorzy Ochrony Środowiska (RDOŚ) zostali zobowiązani do priorytetowego traktowania inwestycji w energetykę wiatrową. Wnioski będą rozpatrywane bez zbędnej zwłoki, co ma przyspieszyć proces przygotowywania dokumentacji i realizacji projektów. Ustawa wiatrakowa, choć nie w pełni wdrożona, pozwala na realizację dwóch z trzech kluczowych komponentów: repoweringu, czyli modernizacji istniejących turbin, oraz skrócenia procesu inwestycyjnego.
Aktualnie operatorzy wydali warunki i umowy przyłączeniowe dla elektrowni wiatrowych na lądzie o łącznej mocy 9 GW, które mają być zrealizowane do 2030 roku. Dodatkowo, planowane jest uruchomienie blisko 6 GW mocy z elektrowni wiatrowych na morzu. W ciągu najbliższych pięciu lat Polska planuje podwoić produkcję energii z wiatru na lądzie, co jest naprawdę ambitnym celem.
Ważnym elementem strategii jest również rozwój wielkoskalowych magazynów energii, które mają stabilizować produkcję energii z wiatru i słońca. Obecnie uzgodnione warunki przyłączenia obejmują co najmniej 25 GW w takich magazynach, co ma kluczowe znaczenie dla stabilności i niezawodności systemu energetycznego.
W kontekście powyższych zapowiedzi miejmy nadzieję, że uproszczenie procedur nie oznacza, że analizy wpływu na środowisko będą mniej szczegółowe. W strategii budzi wątpliwości obrana technologia magazynowania energii, magazyny bateryjne mają ograniczoną żywotność i zawierają kontrowersyjne pierwiastki ziem rzadkich. W komunikacie brakuje odniesień do elektrowni szczytowo-pompowych, które są ważnymi magazynami energii i pomagają w stabilizacji sieci. Jedna z takich elektrowni miała powstać również w Turowie.
Autor: MJ