Rosnące rachunki za energię i chęć ograniczenia wpływu na środowisko sprawiają, że coraz więcej gospodarstw domowych decyduje się na fotowoltaikę i pompy ciepła. To jednak inwestycje rzędu dziesiątek tysięcy złotych, często finansowane z oszczędności lub kredytu, dlatego wymagają świadomych decyzji oraz rzetelnych informacji. Prezes UOKiK przypomina, że przedsiębiorcy muszą ponosić pełną odpowiedzialność za jakość produktu, uczciwy sposób sprzedaży i przejrzyste warunki umów. Niedopuszczalne jest wywoływanie presji, straszenie podwyżkami oraz konstruowanie zapisów, które przerzucają całe ryzyko na konsumenta.
Szczególnie niebezpieczne są praktyki marketingowe podszywające się pod oficjalną korespondencję. Przykładem są materiały Polskiej Energii Grupy Kapitałowej stylizowane na pisma urzędowe: czarno-białe druki z nagłówkami „Ogłoszenie” czy „Zawiadomienie” oraz koperty z czerwonym nadrukiem „Zawiadomienie dla mieszkańców gminy”. Taki zabieg mógł sugerować, że to komunikat od instytucji publicznej lub dystrybutora energii, a nie oferta handlowa prywatnej spółki, co sztucznie zwiększało presję na szybkie działanie. Przekaz wzmacniały też alarmistyczne stwierdzenia o rzekomych podwyżkach cen prądu rzędu 300–400 proc., podczas gdy realny wzrost dla gospodarstw domowych w latach 2022–2024 wyniósł niespełna 33 proc.
Równie istotnym problemem są nieprecyzyjne i asymetryczne postanowienia umowne. Wzorce stosowane przez spółkę Energia dla Pokoleń zawierały sformułowania utrudniające egzekwowanie terminów i odpowiedzialności, m.in. ogólne odwołania do „niekorzystnych warunków atmosferycznych”. Tego typu klauzule uniemożliwiają w praktyce ocenę, czy opóźnienie wynikało z nadzwyczajnych okoliczności, czy z przewidywalnej pogody, pozostawiając konsumenta w długotrwałej niepewności. Zastrzeżenia budzą również zapisy, zgodnie z którymi firma nie gwarantuje produkcji energii ani oszczędności, choć wcześniej przedstawia konkretne wyliczenia i parametry. W takiej sytuacji rzeczywiste efekty mogą okazać się znacznie niższe niż obiecywano. W toku postępowania analizowano również przypadek montażu innego modelu kluczowego elementu instalacji niż w projekcie; spółka tłumaczyła, że wizualizacja była jedynie poglądowa. Dla klienta oznacza to ryzyko, że elementy prezentowane jako pewnik podczas sprzedaży zostaną później uznane za niewiążące. Wątpliwości Urzędu dotyczą także kar umownych i opłat dodatkowych.
Konsekwencją zakwestionowanych praktyk są dotkliwe kary finansowe. Prezes UOKiK nałożył łącznie 7 033 289 zł na spółki oraz 387 000 zł na osoby zarządzające. Decyzje są nieprawomocne, a spółki wniosły odwołania do sądu. To kolejne działania UOKiK w sektorze OZE, wcześniej ukarano m.in. Sunday Polska oraz zakwestionowano postanowienia stosowane przez Polską Energię Grupę Kapitałową i Am Eco Energy.
Co z tego wynika dla osób planujących inwestycję w OZE? Przede wszystkim warto oddzielać marketing od faktów i nie podejmować decyzji pod presją czasu. Umowa powinna zawierać jednoznaczną, integralną ze zleceniem specyfikację urządzeń (marki, modele, moce, liczba paneli, typ inwertera), a także harmonogram prac i zasady rozliczeń. Należy też jasno określić wszystkie koszty dodatkowe;dojazdy, prace towarzyszące, zgłoszenia do operatora, dokumentację do dotacji oraz zasady serwisu i gwarancji. Płatności powinny następować w transzach po wykonaniu etapów, a każda zmiana zakresu lub modeli sprzętu wymaga aneksu.
W praktyce czerwonymi flagami są: materiały wyglądające jak pisma z urzędu, alarmistyczne komunikaty o drastycznych podwyżkach bez źródeł, ogólnikowe opisy urządzeń bez wskazania modeli, klauzule wyłączające odpowiedzialność za produkcję i oszczędności mimo wcześniejszych wyliczeń, nieprecyzyjne wymogi „przygotowania” nieruchomości powiązane z wysokimi opłatami oraz nacisk na szybki podpis i płatność z góry.
Świadome zakupy i dopracowane umowy chronią przed rozczarowaniem oraz niepotrzebnymi kosztami, a interwencje UOKiK pokazują, że choć rynek dojrzewa, nadal zdarzają się praktyki nieakceptowalne.
Autor: MJ