W lipcu br. zakończyły się konsultacje Komisji Europejskiej ws. funkcjonowania Europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji EU ETS. Komisja Europejska zbierała opinie nt. dotychczasowego funkcjonowania EU ETS tj. efektywności systemu, spójności z pozostałymi przepisami oraz politykami UE. Przedmiotem konsultacji był także przyszły kształt EU ETS, czyli założenia objęcia systemem również spalarni odpadów czy uwzględnienia w nim tzw. ujemnych emisji, generowanych przez wychwytywanie CO2.

Europejski System Handlu Emisjami:

Europejski System Handlu Emisjami (EU ETS) to kluczowy element polityki klimatycznej Unii Europejskiej, mający na celu redukcję emisji dwutlenku węgla (CO2) poprzez mechanizm rynkowy. System ten, oparty na zasadzie „zanieczyszczający płaci”, zobowiązuje ponad 10 000 elektrowni i fabryk w UE do posiadania pozwolenia na emisję każdej tony CO2.  Firmy kupują te pozwolenia za pośrednictwem aukcji na giełdzie ICE w Londynie i EEX w Lipsku. Koszty zakupu tych uprawnień wpływają na ceny energii elektrycznej, co ma istotne znaczenie dla przemysłu energetycznego, zwłaszcza w kontekście rosnących wymagań dotyczących ochrony środowiska.

W Polsce, rejestr uprawnień do emisji CO2 jest prowadzony przez Krajowy Ośrodek Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBIZE) podlegający Ministrowi Klimatu. Z kolei Die Deutsche Emissionshandelsstelle (DEHSt) jest niemieckim organem odpowiedzialnym za system handlu uprawnieniami do emisji w Unii Europejskiej w ramach Federalnego Urzędu Ochrony Środowiska (UBA) w Berlinie.

Propozycja PGE:

Polska Grupa Energetyczna (PGE), zaproponowała zwolnienie elektrowni węglowych i gazowych z opłat za emisję CO2 w ramach EU ETS. PGE wskazała, że elektrownie te pełnią kluczową rolę jako stabilizatory systemu energetycznego, szczególnie w sytuacjach, gdy odnawialne źródła energii (OZE) nie są w stanie zapewnić wystarczającej mocy (o znaczeniu inercji jako stabilizacji systemy piszemy tu). Propozycja obejmuje również podniesienie limitu pracy takich elektrowni z 300 do 1500 godzin rocznie, co miałoby wspierać ich funkcjonowanie jako jednostek rezerwowych.

PGE zwróciła m.in. uwagę na potrzebę kontynuacji i zwiększenia Funduszu Modernizacyjnego, który jest częściowo finansowany ze sprzedaży uprawnień EU ETS, ponadto spółka wskazuje na konieczność utrzymania przydziału darmowych uprawnień dla ciepłownictwa oraz zagwarantowanie odpowiedniej podaży uprawnień na rynku ETS jak również ich stabilnych cen.

PGE podkreśliła, że zmiany w EU ETS powinny uwzględniać strategiczne kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym i stabilnością systemu energetycznego. Zarząd PGE wskazuje, że koszty uprawnień emisyjnych mają bezpośredni wpływ na ceny energii, co z kolei wpływa na konkurencyjność przemysłu i gospodarki. PGE argumentuje, że bez źródeł dyspozycyjnych, takich jak elektrownie gazowe, nie można mówić o stabilnym funkcjonowaniu nowoczesnych systemów energetycznych opartych na OZE.

Propozycja PGE spotkała się z różnymi reakcjami. Komisja Europejska, która prowadziła konsultacje na temat przyszłości EU ETS, zbierała opinie od ponad 200 podmiotów, w tym PGE. Wśród interesariuszy pojawiają się głosy zarówno poparcia, jak i krytyki. Zwolennicy podkreślają znaczenie bezpieczeństwa energetycznego, podczas gdy przeciwnicy obawiają się, że takie zwolnienia mogą osłabić wysiłki na rzecz redukcji emisji i opóźnić transformacje energetyczną.

Źródło: 1.