Polska energetyka odnawialna od lat zmaga się z przeciągającymi się procedurami i niejasnymi wymogami formalnymi. Najnowszy raport Instytutu Reform „Inwestycje w OZE: Czy wychodzimy z gąszczu procedur?” wskazuje jednak, że pojawiają się pierwsze, konkretne symptomy zmian na lepsze. Część nowych rozwiązań może realnie skrócić czas przygotowania inwestycji, zwiększyć przejrzystość administracyjną i odblokować projekty wiatrowe oraz fotowoltaiczne. Jednocześnie na horyzoncie wciąż widać ryzyka, niektóre pomysły legislacyjne mogą zaszkodzić zarówno ochronie środowiska, jak i sprawności systemu wydawania pozwoleń.
Trzy propozycje zmian mogą istotnie przyspieszyć inwestycje. Po pierwsze, równoległe prowadzenie postępowań planistycznych i środowiskowych skróci harmonogram nawet o dwa lata, bez obniżania standardów ochrony. Po drugie, repowering umożliwi modernizację istniejących farm wiatrowych na podstawie wcześniejszej decyzji środowiskowej, jeśli wzrost mocy nie przekroczy 30% i 100 MW, co pozwoli szybciej podnieść efektywność sprawdzonych lokalizacji. Po trzecie, cyfryzacja dokumentacji środowiskowej zapewni łatwy dostęp online do danych i dokumentów, zwiększając przejrzystość i przyspieszając weryfikację wniosków przez urzędy.
To szczególnie istotne, bo proces uzyskania pozwolenia wciąż jest zbyt długi: dla lądowej farmy wiatrowej potrafi zająć około siedmiu lat, a dla farmy fotowoltaicznej do trzech lat. Upraszczanie i porządkowanie procedur jest najprostszym sposobem, by przyspieszyć transformację energetyczną, zwiększyć odporność na przyszłe kryzysy i podnieść atrakcyjność Polski dla inwestorów.
Raport wskazuje również rozwiązania, których należy unikać. Rozszerzenie mechanizmu „milczącej zgody” na decyzje środowiskowe mogłoby osłabić realną ochronę przyrody i zaufanie społeczne; pomysł ten słusznie wycofano z tzw. ustawy deregulacyjnej. Zamiast skrótów trzeba wzmocnić instytucje, podniesienie opłat za wydanie decyzji środowiskowych może zasilić Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska, skracając kolejki bez kompromisu jakościowego. Kluczowe jest też upowszechnienie cyfrowego dostępu do danych z monitoringów środowiskowych, co zwiększy transparentność i ograniczy konflikty.
Na najbliższe miesiące kluczowe będzie utrzymanie tempa prac legislacyjnych i spójności kierunku zmian. Priorytetem pozostaje przyspieszenie prac nad ustawą OOŚ (UD224) i nowelizacją ustawy OZE (UC118), dopracowanie zasad podziału korzyści z energii wiatrowej na lądzie oraz transparentne, oparte na dialogu wytyczne GDOŚ dotyczące wpływu turbin na ptaki. Rzetelne dane, jasne standardy i włączenie stanowiska branży pomogą ograniczyć spory i przyspieszyć decyzje.
Jeśli te reformy zostaną konsekwentnie wdrożone, permitting (proces uzyskiwania oficjalnych zgód, licencji lub pozwoleń) stanie się krótszy i bardziej przewidywalny.
Autor:MJ
Źródło: 1.