Niemiecki sektor elektroenergetyczny znajduje się w krytycznym punkcie transformacji strukturalnej, w której definitywne zamknięcie elektrowni jądrowych oraz postępujący proces wycofywania paliw węglowych wymuszają stworzenie nowych ram prawno-finansowych w celu zagwarantowania stabilności dostaw prądu. W lipcu 2026 roku niemiecki Bundesrat (wyższa izba parlamentu reprezentująca kraje związkowe) ostatecznie zatwierdził przyjętą wcześniej przez Bundestag ustawę StromVKG (Strom-Versorgungssicherheits- und Kapazitätengesetz – ustawę o zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej oraz rozwoju nowych zdolności wytwórczych). Przyjęcie tych przepisów stanowi formalny przełom w polityce energetycznej RFN, ponieważ oznacza odchodzenie od dotychczasowego modelu typu energy-only market (rynek jednotowarowy, w którym przedsiębiorstwa wytwórcze otrzymują wynagrodzenie wyłącznie za fizycznie wyprodukowaną i sprzedaną energię elektryczną) na rzecz wprowadzenia państwowych dopłat za samą gotowość do świadczenia mocy (stałe wynagrodzenie wypłacane za gotowość bloku energetycznego do podjęcia produkcji na wezwanie operatora).
Nowe prawo przewiduje przeprowadzenie cyklu aukcji, w których inwestorzy będą rywalizować o wsparcie finansowe dla planowanych i istniejących jednostek. W drugiej połowie 2026 roku odbędą się dwa przetargi na nowe jednostki wytwórcze o łącznej mocy 9 GW (gigawatów – jednostka mocy elektrycznej), a w 2027 roku zaplanowano kolejną aukcję na 2 GW, otwartą również dla istniejących obiektów. Głównym wymogiem technicznym stawianym nowym podmiotom jest tzw. kryterium długotrwałości, rozumiane jako zdolność do nieprzerwanego dostarczania mocy przez co najmniej 10 godzin oraz gotowość do ponownego świadczenia tej usługi po maksymalnie trzygodzinnej przerwie. Tak skonstruowane zapisy w praktyce preferują elektrownie gazowe, eliminując zarazem obecne technologie magazynowania energii (np. akumulatory o niższej pojemności i krótszym czasie rozładowania). Jednocześnie z mechanizmu wsparcia wykluczono elektrownie węglowe poprzez wprowadzenie rygorystycznego limitu emisji na poziomie 550 g CO₂/kWh (gramów dwutlenku węgla na kilowatogodzinę). Wszystkie jednostki wyłonione w aukcjach będą musiały osiągnąć pełną gotowość operacyjną w okresie od listopada 2031 do października 2032 roku.
Zgodnie z ustawą nowo powstające bloki gazowe muszą spełniać kryterium hydrogen-ready (gotowość technologiczna instalacji do jej późniejszego przestawienia ze spalania gazu ziemnego na czysty wodór). Najpóźniej do 2045 roku, kiedy to RFN planuje osiągnąć pełną „neutralność klimatyczną”, jednostki te będą zobowiązane do całkowitej rezygnacji z paliw kopalnych. Ewolucja wymogów wodorowych w przepisach pokazuje jednak znaczące obniżenie pierwotnych oczekiwań politycznych. Wcześniejsze koncepcje rządu zakładały powszechne i znacznie szybsze przejście na wodór dla jednostek o mocy sięgającej 24 GW. W ostatecznym kształcie ustawy przewidziano dedykowane dopłaty operacyjne na transformację wodorową jedynie dla 4 GW mocy, z odległymi terminami konwersji przypadającymi na lata 2040–2043. Świadczy to o urealnieniu ocen niemieckich elit politycznych w zakresie ograniczonej dostępności oraz wysokich kosztów pozyskania wodoru.
Mechanizm wprowadzany przez ustawę StromVKG ma charakter instrumentu przejściowego. Docelowym rozwiązaniem regulacyjnym ma być rynek mocy (capacity market – zorganizowany system rynkowy, w którym producenci energii otrzymują stałe opłaty za utrzymywanie rezerwy wytwórczej dla systemu, niezależnie od bieżącej wielkości produkcji prądu), którego wdrożenie zaplanowano na 2032 rok, a odpowiednia ustawa ma zostać uchwalona w 2027 roku. Koszty funkcjonowania systemu przejściowego – szacowane na 1–3 mld euro rocznie od 2031 roku – zostaną przeniesione bezpośrednio na konsumentów w postaci nowej opłaty doliczanej do rachunków za energię elektryczną. Wejście w życie całego mechanizmu wymaga jeszcze formalnego zatwierdzenia przez Komisję Europejską pod kątem zgodności z unijnymi zasadami pomocy publicznej.
Potrzeba systemowego wsparcia dla elektrowni gazowych wynika ze zmian w niemieckim miksie energetycznym. W 2025 roku OZE (odnawialne źródła energii, głównie energetyka wiatrowa i fotowoltaika) wygenerowały blisko 58% energii w kraju, a cele rządowe zakładają wzrost tego udziału do 80% w 2030 roku. Ze względu na wysoką zależność OZE od warunków pogodowych konieczne jest utrzymywanie odpowiedniego wolumenu back-upu (sterowalnych źródeł rezerwowych, możliwych do szybkiego uruchomienia w sytuacjach braku wiatru i słońca). Po wyłączeniu elektrowni jądrowych w 2023 roku i w obliczu stopniowego wycofywania węgla (wyznaczonego maksymalnie na 2038 rok), powstała luka generacyjna. Federalna Agencja Sieci (BNetzA – niemiecki regulator rynku) oszacowała, że do 2035 roku system wymaga wybudowania od 22,4 GW do 35,5 GW nowych dyspozycyjnych mocy wytwórczych.
Dotychczasowy brak gotowości koncernów energetycznych do samodzielnego inwestowania w nowe bloki gazowe wynikał z zasad funkcjonowania rynku. Przy rosnącym udziale OZE czas pracy elektrowni konwencjonalnych ulega skracaniu do okresów szczytowych, co w czysto rynkowych warunkach uniemożliwia generowanie zysków zapewniających zwrot nakładów inwestycyjnych. Wprowadzenie gwarantowanych opłat za gotowość mocową ma na celu zredukowanie ryzyka inwestycyjnego dla przedsiębiorstw i skłonienie ich do budowy nowych obiektów. Podsumowując, niemiecka strategia Energiewende (doktryna transformacji energetycznej) opiera się na gazie ziemnym jako kluczowym paliwie pomostowym, a stabilność dostaw energii elektrycznej zostaje zabezpieczona poprzez przeniesienie kosztów utrzymania rezerw mocowych na odbiorców końcowych.
Autor: MJ
Źródło: Artykuł opracowano na podstawie publikacji Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) autorstwa Michała Kędzierskiego pt. „Niemcy konsekwentnie stawiają na gaz. Kolejny etap Energiewende”, opublikowanej 20 lipca 2026 r. (dostępnej pod adresem: https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2026-07-20/niemcy-konsekwentnie-stawiaja-na-gaz-kolejny-etap-energiewende).