Dane PSE (Polskie Sieci Energetyczne – państwowy operator systemu przesyłowego energii elektrycznej w Polsce) za czerwiec 2026 roku wskazują: fotowoltaika wygenerowała 3,13 TWh (terawatogodzin – jednostka energii równa jednemu miliardowi kilowatogodzin) energii (23% udziału w miksie), wyprzedzając w miesięcznym bilansie elektrownie opalane węglem brunatnym (2,68 TWh). To bezapelacyjny dowód na dynamiczny przyrost mocy prosumenckich (prosument – podmiot będący jednocześnie producentem i konsumentem energii) i wielkoskalowych w Polsce oraz na realny potencjał OZE (Odnawialne Źródła Energii – m.in. słońce, wiatr, woda) w okresach wysokiego nasłonecznienia.

Jednocześnie ten sam czerwiec odsłonił wyzwania, z jakimi wiąże się budowanie systemu w oparciu o źródła pogodozależne.

Sukces fotowoltaiki na tle wyzwań pogodowych

Czerwcowy wynik generacji słonecznej pokazał, jak szybko rośnie rola PV (photovoltaics – fotowoltaika, technologia przetwarzania światła słonecznego na energię elektryczną) w krajowym systemie, jeszcze w lutym wyprodukowała ona niewiele ponad 800 GWh (gigawatogodzin, jednostka energii równa jednemu milionowi kilowatogodzin), by w sezonie letnim niemal czterokrotnie zwiększyć swój wolumen.

Iluzją byłoby jednak twierdzenie, że same źródła odnawialne są już w stanie przejąć ciężar zasilania gospodarki. Czerwiec przyniósł choćby głęboki spadek generacji wiatrowej, farmy wiatrowe dostarczyły zaledwie 1,09 TWh (spadek o ponad 52% rok do roku), co wynika bezpośrednio z letnich fluktuacji pogodowych. Przy rosnącym zapotrzebowaniu na prąd (spowodowanym m.in. masowym użyciem klimatyzacji) zmienność ta wymusiła natychmiastowe dociążenie jednostek konwencjonalnych (elektrowni opartych na spalaniu paliw kopalnych, np. węgla).

Stabilność i bezpieczeństwo: Rola paliwa krajowego

Gdy produkcja z wiatru drastycznie spadła, luki w systemie pokryły elektrownie węglowe, które w czerwcu wygenerowały łącznie blisko 59% krajowej energii (węgiel kamienny: 39%, węgiel brunatny: 20%).

Źródło energiiUdział w miksie (czerwiec 2026)
Węgiel kamienny39%
Fotowoltaika (PV)23%
Węgiel brunatny20%
Gaz ziemny9%
Energetyka wiatrowa8%
Elektrownie wodne i inne1%

Ta sytuacja wyraźnie pokazuje, że węgiel nadal pozostaje kluczowym gwarantem dyspozycyjności (zdolności jednostki wytwórczej do dostarczania mocy na żądanie operatora w dowolnym momencie). W przeciwieństwie do gazu ziemnego, którego udział w miksie stopniowo rośnie (9% w czerwcu), węgiel kamienny i brunatny opierają się na surowcu w większości wydobywanym w kraju. Pozwala to ograniczyć bieżącą zależność od importu paliw i skoków cenowych na międzynarodowych giełdach w momentach kryzysów geopolitycznych.

Wąskie gardła: Infrastruktura i magazynowanie

Postęp transformacji nie zależy dziś wyłącznie od przyłączania kolejnych gigawatów mocy w panelach czy turbinach. Główną barierą staje się przepustowość sieci przesyłowych i dystrybucyjnych (infrastruktura wysokiego i średniego napięcia służąca do transportu energii) oraz brak wystarczających mocy magazynowych.

Różnica między szczytową produkcją ze słońca w południe a zapotrzebowaniem w godzinach wieczornych wymaga elastycznych źródeł bilansujących. Bez wielkoskalowych magazynów energii, rozwoju elektrowni szczytowo-pompowych (wodnych magazynów energii przechowujących ją w postaci potencjalnej wody) oraz rozbudowy sieci, dalszy szybki rozwój OZE będzie prowadził do coraz częstszego curtailmentu (wymuszone ograniczenie lub wyłączenie generacji z OZE przez operatora z powodu braku możliwości przesyłu lub nadpodaży energii).

Ekonomia wydobycia i wyzwania strukturalne

Kluczową rolę węgla w bilansie należy jednak rozpatrywać obok jego sytuacji ekonomicznej. Choć rodzimy surowiec daje niezależność dostaw, jego wydobycie w polskich kopalniach pozostaje stosunkowo drogie ze względu na głębokość zalegania złóż i trudne warunki geologiczne. Rosnące koszty operacyjne w zestawieniu z opłatami za emisje w ramach unijnego systemu EU ETS (European Union Emissions Trading System – europejski system handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla) obciążają rentowność energetyki konwencjonalnej.

Restrukturyzacja górnictwa i ewentualne przekształcenia własnościowe aktywów węglowych pozostają jednak kwestią wyjątkowo wrażliwą politycznie i społecznie. Wszelkie decyzje dotyczące prywatyzacji czy wydzielenia aktywów węglowych do osobnych podmiotów – jak projektowana wcześniej NABE (Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Energetycznego – koncepcja skonsolidowania państwowych elektrowni węglowych w jednym holdingu) czy jej późniejsze alternatywy – wymagają wyważenia realiów budżetowych z bezpieczeństwem energetycznym i wsparciem dla regionów górniczych.

Czerwcowe dane PSE stanowią czytelny sygnał: kierunek na rozwój OZE jest właściwy i przynosi mierzalne efekty, ale tempo wycofywania jednostek konwencjonalnych musi być ściśle zsynchronizowane z inwestycjami w infrastrukturę przesyłową, magazyny oraz elastyczne moce szczytowe. Węgiel jeszcze przez pewien czas pozostanie fundamentem stabilności systemu, stanowiąc bufor bezpieczeństwa w okresach dołków generacji pogodowej.

Autor: MJ

Źródła: 1, 2.