Dnia 14.12 na portalu WysokieNapiecie.pl opublikowano artykuł autorstwa Rafała Zasunia i Leszka Kadeja omawiający konflikt w zarządzie PGE (Polska Grupa Energetyczna S.A) który zakończył się dymisjami i błyskawiczną zmianą kierownictwa.

Według artykułu, 4 grudnia do rady nadzorczej PGE, na żądanie ministra aktywów, wszedł Dariusz Lubera. Cztery dni później został pełniącym obowiązki prezesa po odwołaniu Dariusza Marca. Jednocześnie odwołano wiceprezesa ds. operacyjnych Macieja Górskiego. Lubera jest związany z energetyką od lat; jako prezes Taurona wprowadził spółkę na giełdę w 2010 roku. W PGE ma pełnić funkcję p.o. maksymalnie przez trzy miesiące, do czasu wyboru prezesa. Z otoczenia spółki płyną sygnały, że może zostać na stałe, jeśli przyjmie propozycję.

Tłem dymisji był spór z Jackiem Kaczorowskim, prezesem PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, odpowiadającym za aktywa węglowe, w tym kompleksy w Bełchatowie i Turowie. Kilka tygodni przed zmianami Kaczorowski skierował do rady nadzorczej pismo w sprawie braku decyzji zarządu PGE dotyczących inwestycji w tych lokalizacjach. Chodzi o projekty przejściowe i docelowe, które miałyby zastąpić moce węglowe przewidziane do zamknięcia w drugiej połowie lat 30. Kaczorowski akcentuje potrzebę utrzymania perspektyw zatrudnienia „po węglu” oraz promuje koncepcję elektrowni jądrowej w rejonie Bełchatowa.

Według ustaleń autorów, Maciej Górski naciskał na poprawę wskaźników zwrotu z kapitału dla inwestycji proponowanych przez PGE GiEK. Wewnętrzni rozmówcy zarzucali mu „przywiązanie do excela”, czyli twarde trzymanie się wymogów rentowności. W spółce Skarbu Państwa, gdzie oprócz efektywności finansowej liczą się czynniki polityczne i regionalne, taka postawa mogła przyspieszyć decyzję o odwołaniu. W przypadku Dariusza Marca o dymisji zdecydowała ocena ministra aktywów Wojciecha Bałczuna, że współpraca z Kaczorowskim nie będzie dalej możliwa.

Zmiany w PGE nakładają się na harmonogram transformacji aktywów węglowych. Bełchatów i Turów stoją przed etapem wygaszania bloków węglowych w latach 30.

Każde z tych rozstrzygnięć wymaga ciągłości decyzyjnej i stałego nadzoru właścicielskiego, taka niestabilność względem zarządów spółki jest bardzo niepokojąca ze względu na brak możliwości prowadzenia konsekwentnych długofalowych projektów.

Spór w PGE dotyczył zarówno tempa podejmowania decyzji, jak i kryteriów akceptacji projektów. Kaczorowski domaga się wyraźnego planu dla Bełchatowa i Turowa, obejmującego miejsca pracy po wyłączeniach węglowych. Z perspektywy finansowej wymogi Górskiego dotyczące zwrotu z kapitału mogły ograniczać możliwość szybkiego startu niektórych przedsięwzięć. Z perspektywy właścicielskiej priorytetem była zdolność do współpracy na poziomie zarząd-spółki zależne.

Autor:MJ

Źródło: 1.