W przestrzeni medialnej w ubiegłym tygodniu pojawiły się informacje – m.in. na portalu Onet – o liście skierowanym do Premiera Donalda Tuska w związku z transformacją subregionu Turowa. Zostałam również zaproszona do podpisania tego listu. Niestety, zawarte w nim nieścisłości nie pozwoliły mi na jego podpisanie – choć sama inicjatywa zabrania głosu przez kobiety jest niezwykle cenna i potrzebna.
List, wystosowany przez kobiety z powiatu zgorzeleckiego i subregionu jeleniogórskiego, to apel o realne wsparcie transformacji energetycznej regionu Kompleksu Turów. Autorki podkreślają, że kobiety nie są jedynie tłem tej zmiany, lecz stanowią jej kluczowy element – ich zaangażowanie jest niezbędne dla sprawiedliwej transformacji. W obliczu nadchodzących negocjacji unijnego budżetu, które zdecydują o dalszym losie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (FST), sygnatariuszki wzywają do objęcia wsparciem m.in. subregionu jeleniogórskiego, a w szczególności powiatu zgorzeleckiego.
W apelu wskazano potrzebę przedłużenia i poszerzenia Funduszu, aby w nowej perspektywie finansowej UE na lata 2028–2034 obejmował także powiat zgorzelecki. Podkreślono, że nadchodząca polska prezydencja w Radzie UE (I połowa 2025 r.) daje Rządowi RP silną pozycję negocjacyjną, którą warto wykorzystać do zwiększenia puli środków na transformację.
Wśród postulatów znalazły się także: utworzenie międzyresortowej grupy zadaniowej ds. klimatu, gospodarki, funduszy, rodziny i infrastruktury; powołanie stałego punktu konsultacyjnego w Bogatyni, który zapewni transparentność i udział społeczności lokalnej w procesie podejmowania decyzji; gwarancje krajowego współfinansowania oraz system ulg podatkowych dla firm inwestujących w zielone miejsca pracy.
Autorki zwracają również uwagę na ogromny potencjał kobiet jako siły napędowej rozwoju regionu. Ich zdaniem transformacja nieuwzględniająca kobiet jest jedynie imitacją zmiany – to kobiety, jako liderki społeczności, mają zdolność projektowania procesów z myślą o ludziach. Włączenie ich w transformację nie jest więc aktem dobrej woli, lecz polityczną koniecznością.
List podpisały mieszkanki regionu oraz przedstawicielki licznych organizacji, takich jak Dolnośląski Kongres Kobiet, Fundacja Boskie Karkonoskie, Rodzice dla Klimatu i wiele innych. W marcu tego roku Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego opublikował wspólne stanowisko regionów objętych FST, podkreślając rolę Funduszu dla transformacji społeczno-gospodarczej i osiągnięcia celów klimatycznych UE.
Z perspektywy subregionu Turów apel ten jest w znacznej mierze pozytywny i konstruktywny. Jednakże, tekst który został również opublikowany przez portal Onet.pl wymaga doprecyzowania.
Cytując: „Jednym z powodów, dla których region kompleksu Turów nie otrzymał finansowania w poprzednim okresie, jest milczenie poprzedniego rządu w kwestii przyszłości węgla brunatnego w Polsce.” Należy wyjaśnić, że głównym powodem wykluczenia powiatu zgorzeleckiego z finansowania był brak decyzji rządu dot. rozpoczęcia procesu zmniejszania emisji. A wystarczyło przedstawić fakty obecnie nam znane, czyli np. planowane wyłączenie pierwszych bloków elektrowni w 2030 roku m. in. z powodu ich ograniczonej żywotności technicznej.
W artykule pojawiło się również zdanie: „Zapewnienia, jakoby spalanie węgla brunatnego w elektrowni Turów miało trwać do roku 2044, do dzisiaj skutkuje zmową milczenia wszelkich partii politycznych. Na ostatnim posiedzeniu komisji sejmowej w sprawie Turowa okazało się jednak, że data 2044 r. może być już nieaktualna. Te słowa padły z ust prezesa Polskiej Grupy Górniczej (PGE).” To stwierdzenie jest bardzo nieprecyzyjne. Na posiedzeniu komisji sejmowej 23 kwietnia 2025 roku Jacek Kaczorowski, Prezes Zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, oraz Agnieszka Dzierżbicka z Ministerstwa Klimatu wspomnieli rok 2044 w kontekście obowiązującej koncesji wydobycia węgla brunatnego w KWB Turów. Prezes Kaczorowski zaznaczył, że wygaszanie bloków opalanych węglem brunatnym rozpocznie się już w 2030 roku, a jedynie blok numer 7 mógłby działać po 2044 roku ze względów technologicznych. W liście kobiety określają się jako głos subregionu jeleniogórskiego. Warto jednak przypomnieć, że ujęcie całego subregionu (obejmującego powiaty niepowiązane z górnictwem) może prowadzić do rozmycia wsparcia, które powinno trafiać do najbardziej zagrożonych terytoriów. W pracach Komitetu Transformacji posługujemy się precyzyjnie zdefiniowanym pojęciem subregionu Turów, który obejmuje powiat zgorzelecki i lubański – czyli obszary bezpośrednio powiązane z funkcjonowaniem Kompleksu Turów i najbardziej narażone na skutki jego wygaszania.
Na koniec – szkoda, że treść listu nie została w pełni upubliczniona, co rodzi wątpliwości co do transparentności i inkluzywności tej inicjatywy.
Dobrze, że taki apel powstał – doceniam głos kobiet i cieszę się, że temat sprawiedliwej transformacji trafia do debaty publicznej. To ważne, byśmy jako mieszkanki i mieszkańcy regionu mówili własnym głosem. Warto jednak rozmawiać na miejscu, w regionie, i to bez negatywnych emocji, z otwartością na różne perspektywy.
Jeszcze ważniejsze jest opieranie się na faktach – bo tylko wtedy możemy działać skutecznie i odpowiedzialnie. Dlatego serdecznie zachęcam do dialogu, współpracy i wspólnego działania. Służę wiedzą, doświadczeniem i chętnie włączę się w dalsze rozmowy i inicjatywy na rzecz przyszłości naszego regionu.
Joanna Tokarczuk
Prezes Stowarzyszenia
Rozwoju Innowacyjności Energetycznej
Źródło – „Nie jesteśmy tłem”. Kobiety z okolic Turowa piszą do Tuska – Informacje https://www.onet.pl/informacje/odpowiedzialny-inwestor/nie-jestesmy-tlem-kobiety-z-okolic-turowa-pisza-do-tuska/12cyj93,0666d3f1