Na kanale YouTube Polskiego Instytutu Ekonomicznego odbyła się rozmowa Marianny Sobkiewicz z Robertem Tomaszewskim z Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Wywiad stał się okazją do przedstawienia głównych założeń nowej strategii PSE i omówienia zmian, jakie zachodzą w polskiej elektroenergetyce. Tomaszewski podkreślił, że system zbudowany kiedyś dla wielkich elektrowni węglowych dziś musi obsłużyć setki tysięcy rozproszonych źródeł, od wielkich farm wiatrowych po prosumentów. To wymaga przebudowy infrastruktury i zupełnie nowych narzędzi zarządzania.

PSE planuje do 2036 roku budowę 30 nowych stacji, modernizację 110 istniejących oraz powstanie 5 tysięcy kilometrów linii 400 kV, co pochłonie ponad 70 miliardów złotych. Szczególnie duże znaczenie ma przesunięcie produkcji energii na północ kraju, rozwój morskich farm wiatrowych i przyszłej energetyki jądrowej sprawia, że konieczne staje się dostarczenie tej energii na przemysłowe południe. Służyć temu ma m.in. kabel HVDC, jeden z najdroższych projektów w historii PSE. Tomaszewski zwrócił uwagę, że jeśli na północy Polski, czyli tam, gdzie powstaje coraz więcej energii z morskich farm wiatrowych i w przyszłości z atomu, zacznie rozwijać się intensywniej duży przemysł energetyczny, na przykład centra danych i serwerownie wykorzystujące sztuczną inteligencję, to znacząca część energii mogłaby być zużywana lokalnie. AI, przetwarzanie danych i nowoczesne usługi cyfrowe są niezwykle energochłonne, dlatego ich ulokowanie bliżej źródeł wytwarzania pozwoliłoby odciążyć sieci, zmniejszyć potrzebę przesyłu na duże odległości i w efekcie ograniczyć skalę lub koszt inwestycji w kabel HVDC. To jeden z bardziej obiecujących kierunków, który mógłby w przyszłości pomóc obniżyć koszt transformacji energetycznej ponoszony przez odbiorców.

Jednocześnie rosnący udział OZE oznacza utratę naturalnej stabilności, którą dawniej zapewniały elektrownie węglowe. Dlatego operator planuje zakup nowoczesnych technologii: kompensatorów synchronicznych, dławików, statcomów oraz urządzeń zapewniających inercję. Rozważane jest nawet wykorzystanie wyłączonych bloków węglowych jako wirujących mas wspierających system.

W rozmowie ważne miejsce zajęło również cyberbezpieczeństwo. Ataki na infrastrukturę energetyczną stają się coraz bardziej realnym zagrożeniem, a cyfryzacja sieci zwiększa liczbę punktów narażonych na włamania. PSE rozwija więc zabezpieczenia, inwestuje w sprawdzony sprzęt i podkreśla, że mimo automatyzacji człowiek nadal jest kluczowym elementem bezpieczeństwa. W strategii pojawia się także koncepcja lokalnych obszarów bilansowania, czyli miejsc, w których energia jest wytwarzana i zużywana lokalnie, co zmniejsza potrzebę przesyłu na duże odległości i obniża koszty utrzymania systemu.

W kontekście offshore Tomaszewski zauważył, że to ważny, choć kosztowny element miksu energetycznego. Pierwsza polska farma, Baltic Power, jest dopiero początkiem, a do 2040 roku na Bałtyku może działać kilkanaście gigawatów mocy. Aby jednak koszty nie obciążyły nadmiernie odbiorców, rozwój musi być stopniowy i skoordynowany z modernizacją sieci.

Cała rozmowa pokazuje, że nowa strategia PSE to odpowiedź na gwałtowne zmiany technologiczne i rosnący udział odnawialnych źródeł. Operator musi jednocześnie dbać o stabilność, odporność i bezpieczeństwo sieci, modernizować ją na ogromną skalę i przygotować system na przyszłość, w której większość energii będzie zeroemisyjna. Transformacja energetyczna to wielowymiarowe wyzwanie, ale także szansa na zbudowanie nowoczesnego, odpornego systemu, który sprosta rosnącym potrzebom gospodarki.

Autor:MJ

Źródło: 1.