Polskie Sieci Elektroenergetyczne przedstawiły opublikowały w grudniu 2025 r. strategię do 2040 roku. W kolejnych latach większa część zapotrzebowania na energię elektryczną w Polsce ma być pokrywana przez OZE, za około 10 lat udział OZE w produkcji energii ma wynieść około 60%. Elektrownie węglowe i gazowe mają pozostać jednak w rezerwie. PSE planuje przygotować system do pracy bez stałego uruchamiania bloków konwencjonalnych. Te jednostki będą potrzebne przede wszystkim do bilansowania mocy i energii w okresach niższej generacji OZE.
PSE zapowiada rozwój rynku usług systemowych, wdrażanie kompensatorów synchronicznych oraz wykorzystanie inwerterów w trybie grid forming. Kompensatory synchroniczne to urządzenia z masą wirującą. Umożliwiają utrzymanie parametrów pracy sieci, takich jak właściwe napięcie, moc bierna i inercja. Konstrukcyjnie są zbliżone do generatorów w elektrowniach, można więc użyć istniejącej infrastruktury tyle, że bez spalania paliw kopalnych. Do tej roli idealnie nadają się wycofywane bloki węglowe oraz niektóre elektrownie gazowe.
Taki kompensator synchroniczny jest napędzany energią elektryczną z sieci. Jego praca jest potrzebna głównie wtedy, gdy produkcja energii z OZE jest wysoka stabilizując tym samym napięcie i jego ewentualne skoki. Gdy generacja z OZE spada, uruchamiane są źródła dyspozycyjne, które dostarczają wymagane parametry techniczne bez dodatkowych urządzeń.
PSE prowadzi analizy zapotrzebowania na nowe usługi systemowe. Pierwsze wnioski mają zostać przedstawione już w 2026 roku. Wśród narzędzi regulacyjnych, obok kompensatorów synchronicznych, są również dławiki, baterie kondensatorów i kompensatory statyczne. Docelowy dobór rozwiązań ma zależeć od efektu kosztowego i wpływu na pracę sieci.
Status własnościowy kompensatorów pozostaje otwarty. Rozważane są modele z udziałem spółek energetycznych oraz operatora systemu przesyłowego. Unijny trzeci pakiet energetyczny ogranicza posiadanie aktywów wytwórczych przez operatorów, ale kompensatory mogą być traktowane jako element infrastruktury sieciowej. Akceptacja modelu zależy od określenia funkcji urządzeń i zasad ich pracy.
Koszty eksploatacji przekształconych bloków mają być niższe niż koszty prowadzenia jednostek wytwórczych, ponieważ po adaptacji brak jest kotła i instalacji podawania paliwa, co redukuje koszty utrzymania.
Impulsem do tych działań są doświadczenia awarii w Hiszpanii. PSE wskazuje, że bez dodatkowych usług stabilizujących parametry sieci przy wysokim udziale OZE zwiększa się ryzyko problemów operacyjnych.
Autor: MJ