Artykuł nawiązuje do tematyki poruszonej w materiale serwisu Money.pl („Podwójny zysk z jednego pola. Papież buduje, Polska blokuje”), koncentrując się na analizie technicznej, prawnej i gospodarczej agrofotowoltaiki (Agro-PV) w Polsce.
Koncepcja agrofotowoltaiki polega na jednoczesnym prowadzeniu upraw rolnych i generowaniu prądu z paneli słonecznych na tym samym skrawku ziemi. W założeniach technologia ta ma rozwiązać problem konkurencji o teren między rolnictwem a sektorem energetycznym. Podczas gdy w innych krajach europejskich rozwiązanie to przechodzi w fazę komercyjną, w Polsce ma charakter głównie eksperymentalny. Przykładem próby wdrożenia tego modelu w warunkach lokalnych są działania Zgorzeleckiego Klastra OZE (porozumienia lokalnych producentów i odbiorców energii), które pozwalają ocenić realne parametry techniczne oraz ograniczenia formalne tej technologii.
Pomiary i obserwacje prowadzone na terenie klastra w Zgorzelcu wykazały określone efekty fizyczne. Ustawienie konstrukcji fotowoltaicznych nad roślinami zmniejszyło proces ewapotranspiracji (parowania wody z gleby i powierzchni roślin), co w okresach suszy ograniczyło straty wilgoci w podłożu. W wymiarze finansowym model ten zapewnia rolnikowi dodatkowy, stały czynsz z tytułu udostępnienia terenu, co zmniejsza wrażliwość gospodarstwa na wahania cen skupu płodów rolnych. Pod kątem elektroenergetycznym instalacja w Zgorzelcu została powiązana z lokalnym systemem dystrybucyjnym, co umożliwia zużywanie wyprodukowanego prądu na miejscu, bez konieczności przesyłania go na duże odległości.
Chłodna kalkulacja ekonomiczno-technologiczna wykazała jednak szereg ograniczeń. Główną barierą są wysokie nakłady kapitałowe – wskaźnik CAPEX (początkowe koszty zakupu i montażu infrastruktury) dla Agro-PV jest od 20% do 50% wyższy niż w klasycznych farmach słonecznych. Wynika to z konieczności montażu paneli na wysokich stelażach (2,5–4 metry) lub zastosowania trackerów (ruchomych systemów podążających za słońcem), aby umożliwić przejazd maszyn rolniczych. Ponadto pionowe elementy konstrukcji utrudniają manewrowanie sprzętem wielkogabarytowym, co generuje ryzyko uszkodzeń. Technologia ta ogranicza się też do określonych typów upraw – sprawdza się przy warzywach, owocach miękkich czy hodowli zwierząt, ale jest mniej efektywna przy wielkoobszarowej produkcji zbóż.
Pilotaż zgorzelecki wykazał, że największą przeszkodą dla skalowania tej technologii nie są kwestie techniczne, lecz stan prawny. W polskim prawie brak definicji agrofotowoltaiki. Postawienie paneli na ziemi rolnej stwarza ryzyko uznania terenu za zajęty pod działalność gospodarczą, co wiąże się z wielokrotnym wzrostem podatku od nieruchomości oraz utratą prawa do jednolitej płatności obszarowej (corocznych dopłat bezpośrednich z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa). Dodatkowo projekty te natrafiają na systemowy problem odmów wydania warunków przyłączenia do sieci przesyłowych ze względu na ich przeciążenie. W efekcie, bez precyzyjnych zmian w przepisach podatkowych i rolnych, agrofotowoltaika pozostanie w Polsce jedynie niszowym rozwiązaniem testowym.
Autor: MJ
Źródło: 1.